Ukraina wybiera prezydenta

Podczas wyborów prezydenckich w 2004 r. na Ukrainę patrzył cały świat. Z podziwem, bo Ukraińcy w masowym zrywie w obronie czystych reguł politycznej gry, nazwanym później Pomarańczową Rewolucją, pokazali, że ich miejsce jest w Europie. W 2010 r. świat patrzy na ukraińskie wybory prezydenckie trochę mniej uważnie i z niesmakiem. Wyborcza walka nad Dnieprem przypomina, że Ukraińcy w drodze do Europy są dopiero na początku drogi. Z drugiej strony fakt, że wynik wyborów jest zagadką pokazuje, iż ukraińskiej demokracji, chociaż kulawej, nie da się zawrócić.