Mord polityczny w biurze PiS

Krwawy atak na biuro poselskie PiS w Łodzi. Krzycząc, że nienawidzi Jarosława Kaczyńskiego i PiS, 62-latek z Częstochowy zastrzelił Marka Rosiaka, asystenta europosła PiS, i ciężko ranił nożem Pawła Kowalskiego, pracownika biura. Prezes PiS odpowiedzialnością "polityczną i moralną" za tragedię obarczył Donalda Tuska i PO. Premier nawoływał do uspokojenia emocji. A politycy obu partii wymieniali oskarżenia. PiS: winę ponosi "kampania nienawiści" Platformy. PO oskarżyło opozycję o polityczne wykorzystywanie tragedii.