Bitwa o KDT

Krzyki, szarpanina i gaz łzawiący. Dantejskim scenom pod Kupieckimi Domami Towarowymi nie było końca. To było prawdziwe pole bitwy w samym centrum stolicy. Po jednej stronie broniący swoich miejsc pracy handlarze, a wraz z nimi szukający wrażeń pseudokibice. Po drugiej ochroniarze, setki policjantów i komornik wykonujący egzekucję komorniczą.