Awantura o krzyż

Ulica przed Pałacem Prezydenckim stała się miejscem przepychanki przeciwników przenoszenia krzyża smoleńskiego ze Strażą Miejską. Walka o krzyż podzieliła Polaków. Część uznała to za starcie sterowanych politycznie fanatyków z siłami prawa i porządku. Dla innych była to bitwa o pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. Pierwsze starcie tzw. obrońcy krzyża wygrali: symbol wciąż stoi pod pałacem. Awantura pokazała bezradność i brak profesjonalizmu służb porządkowych, władz Warszawy i po części urzędników Kancelarii Prezydenta.