69 dni pod ziemią

Przez siedemnaście dni opłakiwano ich śmierć. Gdy okazało się, że żyją, szanse na ich uwolnienie oceniano na dwa procent. Dokładnie o 2.53 w nocy z środy na czwartek polskiego czasu ostatni z 33 chilijskich górników wyjechał na powierzchnię. Cały i zdrowy. 700 metrów pod ziemią spędził z kolegami 69 dni. Przeżył tam oświadczyny jednego z nich, gratulował narodzin dziecka innemu i denerwował się, gdy widział jak reprezentacja Chile przegrywa towarzyski mecz z Ukrainą.